wtorek, 19 marca 2013

(Nie) dobra strona kuchni...

Kolejny wieczór,który wprawia mnie w nastrój melancholii...Jest cicho...


Zepsuł się nam dziś czajnik elektryczny:/Woda z  niego śmierdzi plastikiem,nie da się pić herbaty.Chodzimy do kuchni i gotujemy ją  sobie w naszym  największym baniaczku na zapas:p
Ale jutro kumpel ma nam pożyczyć swój,więc luzik:]

Przeprowadzamy z Zu(moja współlokatorka) doświadczenie. Polega ono na tym,że przez cały rok mieszkania w akademiku nie kupujemy soli:]I wiecie co,minęło już ponad pól roku,a my mamy soli pod dostatkiem:] Dobrze,że wokół są jeszcze dobrzy ludzie:p

Pisałam już,że mamy kuchnię na piętrze.Gotuje tam sobie obiady.Powiem szczerzę,że naprawdę dobrze gotuje,od dziecka mnie to kręci,zawsze pomagałam mamie i babci w przyżdazniu posiłków,ale teraz  gdy ktoś jest ze mną w kuchni nagle mnie paraliżuję i nic mi nie wychodzi.Mam wrażenie,że wszyscy mnie obserwują i czekają na moje potknięcia.Tak tez było ostatnio,gdy gotowałam makaron,w pomieszczeniu było kilka osób  i oczywiście z tego wszystkiego mój makaron się rozgotował:p
Czuje się w takiej sytuacji jak kiepski szef kuchni,któremu własnie Magda Gessler narobiła obciachu;p 
Myślicie pewnie,że to głupie,ale ja sądzę,że brak mi pewności siebie i dlatego mam taki problem.
Uwielbiam gotować,ale w swojej kuchni,gdy wszystko mam pod ręką,wtedy czuje się pewna siebie,wkładam w pichcenie duszę i dania wychodzą naprawdę przepyszne,choć nie zmuszam nikogo,żeby mi wierzył:p

a tak w ramach tych dzisiejszych przemyśleń tematycznie polecam Wam film z Meryl Streep -,,Julie &Julia"-o Miłości do mężczyzn i przede wszystkim o Miłości do kuchni,polecam jak najbardziej:]Film uczy pewności siebie,więc może nie odebrałam właściwej lekcji i powinnam go obejrzeć raz jeszcze:]



 A Wy wolicie gotować w towarzystwie czy jednak preferujecie samotne kuchenne rewolucje?:]
Dobrej nocki:]

8 komentarzy:

  1. to minie zobaczysz... pewnie masz okres gorszych dni... później wszystko wróci do normy:)


    obserwuję i zapraszam World-Fashion-Style EVE ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tam oj tam papka makaronowa z sosem (pomidorowym z winiary), serem i papryką jest genialna xD do tego nie jest droga, zapycha itd. Makaron najtańszy 1,50zł, w zależnosci od ilosci osob, które chcą skosztowac tego dania (1sos na dwie osoby powinien wystarczyć) załóżmy, że trzy sosy, to jakieś 4,50-5zł, kawałek sera żółtego 2-3złotych xD nie za duży oczywiście, na wagę w mięsnym kupić można, bo te pakowane są drogie, a tutaj ciachną Ci i masz genialnie, papryka 2-3zł w zależności czy jest po 10zł za kg, czy 8, czy za 12 (cena waha się od kilku lat xD jak to na warzywkach). Dajesz makaron (niekoniecznie rozgotowanyxD ale i taki zjeśc mozna tylko najpierw go podźgać widelcem czy coś, rzucić pokrojoną paprykę i ser, lekka warstwe makarony na to by byly prześwity papryczki i sera xD i zalać cieplusim sosikiem. Mówię Ci, proste, szybkie, studenckie i dobre :D

    Tak jak wyżej. Wszystko wróci do normy. A ja musiałam się podzielić tym cudownym przepisem, tym bardziej, że ćwiczę, więc mam dietę i o makaronie mogę zapomnieć xD za to zamierzam zrobić coś takiego z kaszą gryczaną - też dobre, uwielbiam kaszę gryczaną z sosem pomidorowym WYMIĘKAM :D

    Tak, słynę z długich komentarzy.
    Trzymaj się Buziaku :*!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahha rozwalił mnie Twój komentarz :D:D:D Poprawiłaś mi humor:p wypróbuje Twój przepis:p ale ostatnio jestem w stanie schrzanić dosłownie wszystko:p

      Usuń
    2. Chrzań co chcesz, wszystko można zrobić z takim żarciem xD dosłownie, abyś go nie przypaliła (to najgorsze, bo gorzknieje, traci smak i ŚMIERDZI NIEMIŁOSIERNIE nie tylko żarcie, ale i w całym domu). No a napisałam to też dlatego, by ten humor Ci poprawić. Nie możesz ciągle siedzieć na tyłku i rozważać każdego dnia. Ćwicz tak jak ja. Drugi dzień ćwiczę. Całą noc spałam jak aniołek, zabita, jakby ktoś mi patelnią w potylicę przywalił, zbudziłam się po 5 wypoczęta (mimo iż zasnęłam ok północy bez jakichkolwiek problemów). Dzisiaj ledwie wymęczyłam 40min ćwiczeń, ale mam GENIALNY HUMOR, dosłownie.
      A tak poza tym, jak nie masz pomysłu na obiad to...ZRÓB ZAPIEKANKĘ, chyba, że rozgotujesz ziemniaki przed, to wtedy je odcedź i utłucz i polej gotowym sosem lub śmietaną. Jeju, że też w mojej kuchni nie mam takich pomysłów. A przepis na zapiekankę pyszną mogę Ci dać. Też tania. A przepis znam, bo poszłam do Chłopaka mego i poczęstował mnie zapiekanką jego mamy i zapamietałam skladniki, jakie widzialam i odtworzylam :D

      Usuń
  3. generalnie nie gotuję, ale jak już to wolę w samotności :D
    a Gessler i Julie &Julia uwielbiam!!<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie martw się tym, że się na Ciebie patrzą w kuchni, przecież oni muszą czuć to samo, a coś każdemu może nie wyjść ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nie umiem gotować więc Twój rozgotowany makaron to mistrzostwo świata! : ) Niech mi będzie dane chociażby taki rozgotowany zrobić! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Great blog! Lets follow each other?
    http://solaanteelespejo.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń